
W końcu trzy punkty przy Konarskiego – 7:2 z Sokołem Krzywa
Pierwsza domowa wygrana sezonu i od razu efektowna. Do przerwy prowadziliśmy 4:1, a gole zdobyło aż siedmiu różnych zawodników.

Pierwsza domowa wygrana sezonu i od razu efektowna. Do przerwy prowadziliśmy 4:1, a gole zdobyło aż siedmiu różnych zawodników.

Dziesięć goli i aż osiem przed przerwą. Inter Gnojnica prowadził 5:3 do przerwy i wygrał 6:4, mimo dwóch bramek Dawida Pagosa.

Po wygranej w Górze Ropczyckiej wróciliśmy przy Konarskiego na ziemię. Łopuchowa prowadziła 3:1 już po pół godzinie gry.

W szóstej kolejce w końcu wygrana. Pokonaliśmy Koronę w Górze Ropczyckiej 5:2, a Sławomir Wanat skompletował hat-tricka, w tym dwa gole z rzutów karnych.

Paweł Mądro trafił już w pierwszej minucie, ale prowadzący w tabeli LKS Głowaczowa wyrównał tuż przed przerwą i po zmianie stron zdobył trzy kolejne gole.

Przegrywaliśmy do przerwy, po zmianie stron w trzy minuty odwróciliśmy wynik, ale Victoria Ocieka wyrównała w 63. minucie. Drugi remis z rzędu.

Pierwszy punkt sezonu, ale niedosyt duży. Dawid Malinowski dał nam prowadzenie w 65. minucie, a Pogórze wyrównało w ostatniej akcji meczu.

Po przerwie prowadziliśmy 1:0 po golu Pawła Mądro, ale Team Przecław odpowiedział dwiema bramkami. Druga porażka na początek sezonu.

Sezon 2025/26 zaczęliśmy od prowadzenia po golu Pawła Mądro, ale Paszczyniak odwrócił wynik – tak jak w maju w Paszczynie, wyjechał z kompletem punktów.

Sezon 2024/25 zakończyliśmy drugim zwycięstwem z rzędu. Gole strzelili Kamil i Dawid Malinowski, a gospodarze odpowiedzieli dopiero w 90. minucie.

Do 88. minuty przegrywaliśmy z Pogórzem Wielopole Skrzyńskie. Wtedy Paweł Mądro trafił dwa razy – drugi raz w doliczonym czasie gry.

Dwa gole Dawida Malinowskiego tuż przed i tuż po przerwie dały kontakt (2:3), ale Paszczyniak odpowiedział trzema kolejnymi bramkami.