Gospodarzom wychodziło wszystko – 4:6 w Gnojnicy

Dziesięć goli i aż osiem przed przerwą. Inter Gnojnica prowadził 5:3 do przerwy i wygrał 6:4, mimo dwóch bramek Dawida Pagosa.
Dziesięć goli w jednym meczu – takiego widowiska w tym sezonie jeszcze nie było. W 8. kolejce przegraliśmy w niedzielę w Gnojnicy z LKS Inter 4:6 (3:5).
Pierwsza połowa była szalona. Gospodarze prowadzili od 10. minuty, w 14. wyrównał Kamil Malinowski po podaniu Piotra Burzy, ale potem Inter trafił trzy razy w pięć minut (22′, 25′, 27′). Odpowiedzieliśmy golami Dawida Pagosa (32′, asysta: Artur Kędzior) i Kędziora (38′, asysta: Paweł Mądro), a pomiędzy nimi gospodarze zdobyli piątą bramkę. Po przerwie gra się uspokoiła – Inter trafił w 61. minucie, a my w 66., gdy Pagos zdobył drugiego gola po podaniu Burzy.
W czerwcu, na zakończenie poprzedniego sezonu, wygraliśmy w Gnojnicy 2:1. Tym razem gospodarzom wychodziło wszystko.
Bramki
- 1:0 – gospodarze (10′)
- 1:1 – K. Malinowski (14′, asysta: Burza)
- 2:1 – gospodarze (22′)
- 3:1 – gospodarze (25′)
- 4:1 – gospodarze (27′)
- 4:2 – Pagos (32′, asysta: Kędzior)
- 5:2 – gospodarze (35′)
- 5:3 – Kędzior (38′, asysta: Mądro)
- 6:3 – gospodarze (61′)
- 6:4 – Pagos (66′, asysta: Burza)
Czarnovia
Kosiński – K. Malinowski, Ślusarski, Wanat, Mazur, Ziarko (75′ Pych), Lesiak, Kędzior (56′ Tragarz), Pagos (82′ Bryg), Burza, Mądro.
