
Wejście smoka Pawła Matery – 2:0 z Borowcem, gol prosto z rogu
Paweł Matera wszedł z ławki, najpierw asystował przy golu Pawła Mądro, a osiem minut później strzelił bezpośrednio z rzutu rożnego. Pokonaliśmy Borowiec Straszęcin 2:0.

Paweł Matera wszedł z ławki, najpierw asystował przy golu Pawła Mądro, a osiem minut później strzelił bezpośrednio z rzutu rożnego. Pokonaliśmy Borowiec Straszęcin 2:0.

Przez 86 minut utrzymywaliśmy bezbramkowy remis z Victorią. Dwa gole w ostatnich minutach dały gospodarzom zwycięstwo.

Po pięciu porażkach z rzędu wróciliśmy na zwycięską ścieżkę. Gole Rafała Ryczka i Kacpra Bały, oba po podaniach Jarosława Zauchy, dały trzy punkty przy Konarskiego.

Najwyższa porażka wiosny przyszła w derbach. LKS Stara Jastrząbka-Róża strzelił gola w 7. minucie, a po przerwie dołożył cztery kolejne.

Przegrywaliśmy już 0:3, ale po golu Kamila Malinowskiego i karnym Alberta Bartkowicza w 93. minucie byliśmy blisko remisu. To czwarta porażka z rzędu.

Prowadzenie już w 2. minucie po golu Piotra Błażejewskiego nie wystarczyło. To nasza trzecia z rzędu porażka tym samym wynikiem.

Drugi tydzień z rzędu tracimy zwycięskiego gola w samej końcówce. Prowadziliśmy po trafieniu Artura Kędziora, ale Chemik wyrównał jeszcze przed przerwą i przechylił szalę w 90. minucie.

Po dwóch wygranych na start wiosny pierwsza porażka. Prowadziliśmy po golu Pawła Mądro, ale Wiewiórka trafiła w 82. i 92. minucie.

Po 8:2 na inaugurację wygraliśmy także na wyjeździe. Gole Kacpra Bały, Artura Kędziora i Kamila Malinowskiego dały zwycięstwo 3:1 w Łopuchowej.

Udana inauguracja rundy rewanżowej i pierwszy ligowy mecz trenera Grzegorza Persaka. Paweł Mądro trafił trzy razy, a po godzinie gry prowadziliśmy już 7:0.

Początek meczu to zdecydowana przewaga Czarnovii, gdyż gospodarze cofnięci do głębokiej defensywy tylko sporadycznie przedostawali się przed nasze pole karne. Niestety po raz kolejny skuteczność nie była naszą mocną stroną i mimo wielu okazji, zdobyliśmy do przerwy tylko 2 gole.

A zaczęło się nieciekawie… Od utraty bramki już w 5 minucie! Ale potem było już tylko lepiej! Teraz to byle do wiosny…!