Remisowo w drugim sparingu

W drugim tegorocznym sparingu piłkarze Czarnovii zremisowali na wyjeździe z czołową drużyną mieleckiej A-klasy, Gryfem Mielec 2-2. Mecz rozgrywany na sztucznym boisku i przy sztucznym świetle mógł się podobać tylko w pierwszej połowie. Druga znudziłaby nawet najbardziej zagorzałego fanatyka futbolu.
Początek meczu to zdecydowana przewaga Czarnovii, gdyż gospodarze cofnięci do głębokiej defensywy tylko sporadycznie przedostawali się przed nasze pole karne. Niestety po raz kolejny skuteczność nie była naszą mocną stroną i mimo wielu okazji, zdobyliśmy do przerwy tylko 2 gole. Najpierw w 15 minucie dobre podanie wzdłuż bramki Bieniasza skutecznym strzałem z bliskiej odległości sfinalizował K. Łukaszewski, a następnie sam Bieniasz wykorzystał idealne dogranie z głębi pola i w sytuacji sam na sam z bramkarzem zdobył drugą, a zarazem ostatnią w tym dniu bramkę dla Czarnovii. Gospodarze natomiast swoje gole zdobyli po katastrofalnych błędach naszej defensywy. Najpierw tak nieudolnie wybijaliśmy piłkę z własnego pola karnego, że ta trafiła pod nogi stojącego tuż za "szesnastką" zawodnika z Mielca, któremu nie pozostało nic innego jak strzelić pod poprzeczkę bramki Mazura. Drugi gol to z kolei fatalny błąd defensywy przy rzucie rożnym, po którym piłka trafiając w zaskoczonego Smagacza wpadła do naszej bramki. W drugiej połowie po dokonaniu wielu zmian w naszej drużynie nie działo się nic godnego uwagi. Gra była szarpana, mnożyły się błędy w obronie, a przewagę chwilami zaczynali uzyskiwać zawodnicy z Mielca. Jednak i oni nie mieli pomysłu na skonstruowanie choćby jednej płynnej akcji i po bardzo słabych drugich 45 minutach wynik meczu nie uległ zmianie.Gryf Mielec – Czarnovia 2-2 (2-2)bramki: K. Łukaszewski, BieniaszCzarnovia: Mazur – Pupek, Wadas, Kubicki, zaw. test.1 – Świerczek, Wolak K. Łukaszewski, Siwula, Smagacz – Bieniasz oraz Augustyn, Knych, D. Łukaszewski, Hebda, Michoń, Socha, Ziarko, Bałut, zaw. test.2.