Wywiad z Michałem Dymkiem

Po dość długim zastoju w sferze newsów, nadszedł czas na większe pisanie. Tym razem redaktor Massi10 popełnił ciekawy wywiad z Michałem Dymkiem. Zapraszam.
Massi10: Witam. Możemy zaczynać?
Michał Dymek: Dzień dobry. Proszę pytać o wszystko…
M10:Kto jest Twoim piłkarskim wzorem?
MD: Prawdę mówiąc nie ma takiego, ale łatwość z jaką mijał przeciwników Diego Maradona zasługuje na najwyższe uznanie.
M10:Najładniejsza bramka w karierze?
MD: Kiedy to było i czy w ogóle padła taka bramka? Chyba tylko na treningu, ciężko mi teraz sobie przypomnieć…
M10: Najważniejsza bramka w karierze?
MD: Mam nadzieje że jeszcze przede mną.
M10: Wymarzony klub?
MD: Z pewnością jeden z czołowych klubów angielskiej Premiership.
M10: Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej?
MD: Dla mnie pozycja nie ma tak dużego znaczenia, gram tam gdzie widzi mnie trener i zawsze chce dać z siebie 100%, ale nie ukrywam, że najlepiej czuje sie w defensywie.
M10: Jaka jest tajemnica tak udanej rundy wiosennej?
MD: Nie wiem czy można tu mówić o jakiejś tajemnicy, wystarczyło spojrzeć na tabelę gdzie widać było, że potrzebujemy zwycięstw, na szczęście uwierzyliśmy, że potrafimy grać w piłkę, a tym bardziej wygrywać.
M10: Co zadecydowało o powrocie do Czarnovii?
MD: Wolałem wrócić i grać, niż cały sezon przesiedzieć w domu, gdyż praca uniemożliwiłaby mi dojazd na treningi do Dębicy.
M10: Jak zaczęła się Twoja przygoda z piłką nożną?
MD: Wszystko zaczęło się, gdy mieszkałem jeszcze na Śląsku. Tam zacząłem treningi w szkolnym klubie Amico Lubin, po dwóch latach zostałem zauważony przez trenerów KGHM Zagłębia Lubin, lecz niestety nie miałem okazji tam trenować, ponieważ przeprowadziłem się tutaj.
M10: Jak oceniasz obecny sezon?
MD: Rundy jesiennej do udanych na pewno nie można zaliczyć, ale na temat wiosny nic złego powiedzieć nie można, o czym świadczą wyniki. Można śmiało powiedzieć, że jesteśmy "rycerzami wiosny".
M10: Jak wyjaśnić dobrą postawę zespołu w pucharze przy dramatycznie słabej grze w lidze podczas rundy jesiennej?
MD:Na temat jesieni nie chce za dużo mówić, bo nie grałem w niej za dużo, jednak myślę że byliśmy źle przygotowani nie tylko pod względem fizycznym ale i mentalnym.
M10: Który mecz był przełomowy, po którym uwierzyliście że możecie grać znacznie lepiej?
MD: Myślę, że takiego meczu nie było, bardzo ważny był początek rundy rewanżowej i cztery wygrane z rzędu, to dało nam dużo pewności siebie, dzięki czemu w naszej grze nareszcie można było zaobserwować trochę luzu i polotu.
M10: W ostatniej kolejce otrzymałeś 9 i 10 żółtą kartkę w sezonie, jak to wytłumaczyć?
MD:W każdym meczu chce dać z siebie 100%, jednak niekiedy "lekko" ponosi mnie fantazja, poza tym lubię ligę angielską, a jak wiadomo tam gra sie ostrzej niż w niektórych ligach, a sędziowie pozwalają na więcej.
M10: Najlepszy piłkarz świata?
MD: Ja i Leo Messi (śmiech)
M10: Finał Ligi mistrzów: Bayern czy Inter?
MD:Szczerze mówiąc to moim faworytem była FC Barcelona, ale w takim wypadku stawiałbym na Inter, tym bardziej, że w ekipie z Bawarii zabraknie Ribery’ego.
M10: Ulubiony film?
MD: Green Street Hooligans – obydwie części, jednak bardziej spodobała mi się “dwójka” z prostego powodu – większy rozlew krwi (śmiech).
M10: Jakiej muzyki słuchasz?
MD: Nie mam ulubionego typu muzyki, ale przeważnie hip-hop i reggae.
M10: Dziękuję za poświęcony czas i życzę powodzenia.
MD: Proszę i dziękuję.