Wolański zrobił różnicę…

Można by rzec Czarnovia – Wolański 1-3, 40-letni zawodnik mający za sobą występy w niejednym klubie z najwyższych klas rozgrywkowych (Górnik Łęczna, Zagłębie Sosnowiec, Polonia Bytom i inne) skompletował hattricka, na którego odpowiedzieliśmy jedynie trafieniem Kamila Kubisztala z rzutu karnego.
Źle weszliśmy w to spotkanie. Już w 12. minucie po zbyt krótko wybitej piłce przez naszych defensorów Wolański otworzył wynik uderzeniem z szesnastki po długim rogu, mimo ofiarnej interwencji naszego golkipera, który sięgnął futbolówki, lecz nie na tyle dobrze by skutecznie zapobiec utracie bramki. Do remisu powinien doprowadzić w 28. minucie Kamil Kubisztal, lecz jego główka po rzucie rożnym minęła słupek bramki o dosłownie centymetry… Kolejną okazję na wyrównanie miał tuż po zmianie stron Grzegorz Jeleń, który pomknął z piłką lewą flanką od połowy boiska i został powstrzymany dopiero przez bramkarza przeciwników. Swego dopieliśmy dopiero w 76. minucie, kiedy to po wrzutce Radosława Mazura i strzale Kubisztala obrońca Kamieniarza interweniował ręką w polu karnym i prowadzący bezbłędnie te zawody arbiter odgwizdał rzut karny. Do piłki podszedł ten, który tą jedenastkę wywalczył i pewnym strzałem przy słupku doprowadził do wyrównania. Niestety dwa kolejne celne strzały Wolańskiego w 80. i. minucie nie pozwoliły na dowiezienie remisu do końca spotkania…