Trzeci remis…

Coś "nie leży" nam ostatnio drużyna Kolorado Wola Chorzelowska… Po wiosennym 1-2 przy Konarskiego 23, tym razem wróciliśmy z dalekiej podróży, wyciągając wynik od stanu 1-3, kończąc ostatecznie spotkanie remisem 3-3 (1-2). Bramki dla Czarnovii zdobyli: Damian "Sasza" Socha x 2 oraz Jakub Kulig.
Zaczęło się dla nas nieciekawie… Już w 5. minucie po nieporozumieniu bramkarza z defensywą piłkę do pustej bramki na zupełnym spokoju skierował najaktywniejszy w szeregach gości Michał Sikora. Trzeba było gonić wynik już praktycznie od samego początku. Dwoił sił i troił Dawid Pagos, który miał chyba najlepszą okazję do wyrównania stanu spotkania, ale po uderzeniu z woleja przeniósł piłkę nad pustą już bramką gości. Później jeszcze trafił z wolnego w poprzeczkę, ale wynik nadal się nie zmieniał… Dopiero w 39. minucie po dalekim wyrzucie piłki z autu przez Grzegorza Domka na zaskakujący strzał w podbramkowym zamieszaniu zdecydował się z powodzeniem Jakub Kulig. Jednak już minutę później kolejne nieporozumienie w naszych liniach obronnych ponownie wykorzystał Sikora i to goście schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem. Kiedy po zmianie stron wydawało się, że to Czarnovia powinna doprowadzić do remisu, kolejny cios wyprowadziło Kolorado. Na uderzenie z bliska zdecydował się Maciej Dudek i nasza sytuacja stała się w tym momencie nie do pozazdroszczenia. Wtedy "do roboty" zabrał się Damian Socha. Najpierw po precyzyjnym dośrodkowaniu Dominika Piekarczyka pokonał bramkarza przyjezdnych uderzeniem głową, a na dziesięć minut przed końcem przymierzył idealnie z wolnego przy słupku i ustalił wynik tego ciekawego i emocjonującego spotkania na 3-3!