Trener Grzegorz Persak przed wiosną: każdy jest opcją do pierwszego składu

Dwa dni przed startem ligi pytamy trenera seniorów o zimowe wzmocnienia, okres przygotowawczy, cel na rundę rewanżową i nastawienie przed meczem ze Strażakiem Lubzina.
Dwa dni przed inauguracją rundy wiosennej postanowiliśmy przepytać trenera Grzegorza Persaka. Jakie są jego pierwsze wrażenia, obserwacje i oczekiwania po dwóch miesiącach w naszym klubie?
Kto opuścił kadrę, a kto ją wzmocnił?
Grzegorz Persak: Kadrę opuściło kilku zawodników, ale nie chcę szczegółowo o nich mówić, bo z nimi nie pracowałem – przypomnę, że jestem w Czarnovii od stycznia. Ogólnie: Dawid Pagos wiosnę spędzi w Ikarze Odporyszów, skąd zresztą do Czarnovii trafił. Kolejnym osłabieniem będzie brak Radka Łazowskiego, który zmienił miejsce zamieszkania i pracę, a odległość jest nie do przeskoczenia. Z kontuzją zmaga się Viktor Dolinskyi, ale liczymy, że po rehabilitacji dołączy do nas jeszcze w rundzie wiosennej. Obowiązki nie pozwoliły na kontynuowanie gry Kamilowi Moskalowi, a Krzysztof Maruszak i Kamil Potyrała opuścili drużynę już w trakcie rundy jesiennej. Dołączyli zaś Wojciech Krauze, Piotr Krzanowski, Paweł Matera i Kamil Klęk.
Na jakich pozycjach grają nowi zawodnicy?
G.P.: Wojtek Krauze to prawdziwa „dziesiątka”. Liczę na jego ogromne doświadczenie, zdobyte w dawnej 1. lidze (GKS Katowice) oraz w ligach niemieckiej i greckiej – powinno przełożyć się na jakość naszej gry. Piotrek Krzanowski może grać zarówno na boku obrony, jak i pomocy, więc zwiększył rywalizację na tych pozycjach. Paweł Matera to zawodnik środka pola, dobrze operujący piłką i ofensywnie usposobiony, co powinno pomóc w naszym sposobie gry. Kamil Klęk to bramkarz dobrze znany kibicom Czarnovii – po kilku latach występów w Świętokrzyskiem wraca i podejmuje rękawicę w walce o miejsce w bramce.
Czy jest pan zadowolony z okresu przygotowawczego?
G.P.: Zaczęliśmy dość wcześnie, już w połowie stycznia, bo chciałem poznać nowy dla mnie zespół. Praca w takich ligach jest trudna – kto nie pracował w A- czy B-klasie, nie będzie wiedział, o czym mówię. Chłopcy traktują trening jak w wyższych ligach, ale pracują, niektórzy w systemie zmianowym albo do późnych godzin popołudniowych, więc udział w zajęciach mają utrudniony. Plan wykonaliśmy, a kto ile z niego skorzystał, to druga sprawa. Mam nadzieję, że w grze zespołu będzie widać pozytywy tego okresu.
Jaki cel stawia pan drużynie na drugą część sezonu?
G.P.: Chcemy punktować w każdym meczu. Aspiracje w Czarnej przed sezonem były i są oczywiste – powrót do V ligi. Znamy jednak naszą sytuację w tabeli, dlatego mocno stąpamy po ziemi. Chcemy po każdym meczu czuć satysfakcję z dobrze wykonanej pracy, a co pokaże czas – zobaczymy.
Jak ocenia pan mecze kontrolne?
G.P.: Wyniki sparingów nie są dla mnie ważne. W pierwszych uczyliśmy się nowego ustawienia i testowałem zawodników na różnych pozycjach. Z każdym kolejnym wyglądało to coraz lepiej i myślę, że już zaadaptowaliśmy system gry.
Jak ocenia pan swój dotychczasowy pobyt w Czarnovii i zespół przed sezonem?
G.P.: Przede wszystkim doceniam pracę kilku osób z Zarządu, które były z klubem na każdym sparingu, a nawet treningu. Zrobiły wszystko, by zapewnić nam najlepsze warunki do pracy – śmiem twierdzić, że w wyższych ligach nie wszystkie drużyny mają taki komfort. Co do zespołu, cieszy mnie, że nie ma jeszcze gotowej jedenastki na mecz. Każdy z chłopaków jest dla mnie opcją do pierwszego składu. Różnie bywa – są kontuzje, kartki, nieobecności – a ja zawsze będę miał pierwszy skład. Trochę martwią urazy, ale na każdą pozycję mam alternatywę bez obniżenia jakości zespołu, a na kontuzjowanych cierpliwie czekamy. Chcę, by wszyscy mieli dużo minut na boisku.
W sobotę mecz ze Strażakiem Lubzina. Jakie nastawienie?
G.P.: Prawie wszystkie sparingi graliśmy z drużynami z Małopolski, więc nie do końca wiem, jak zaprezentuje się rywal. To jednak nie ta liga, by specjalnie analizować przeciwnika. Skupiamy się na sobie i na swojej grze. Mam nadzieję, że kibice będą zadowoleni z naszego ofensywnego usposobienia. Zapraszam na stadion przy Konarskiego na inaugurację – w sobotę o 15:30.