Tatry Cup 2018 – dzień 3

Za nami trzeci dzień Tatry Cup 2018. Zaczęliśmy go wczesnym śniadaniem, gdyż tuż po godzinie ósmej młodsze roczniki wyruszyły na swoje kolejne turniejowe mecze. Na starszych czekała przedpołudniowa niepodzianka, bo swe mecze zaczynali dopiero po godzinie 15:00.
Młodzików czekała dziś rywalizacja z ESBank rap Radomsko II, FC Będzin, Grunwaldem Ruda Śląska i Spójnią Zebrzydowice. Po dwóch pierwszych porażkach 0-4 i 0-6 pokazali charakter i zremisowali z Grunwaldem 1-1 (bramka Mróz) i na koniec dnia pokonali Spójnię 2-1 (bramki Mróz i Labak), dzięki czemu przeskoczyli tych ostatnich w tabeli grupy B kategorii U-12, plasując się ostatecznie z 7 punktami (tyle samo miał Grunwald i Orły Kazimierz) na pozycji 7. Osiągnięcie pierwszej „czwórki” grupowej było niemożliwe, bo czwarta drużyna zdobyła punktów 14, a zwycięzca aż 22! Uplasowanie się na pozycji 7 daje nam udział w drugim etapie turnieju w tzw. Pucharze Kasprowego, czyli rozgrywkach dla drużyn o miejsca 9-18 (tzw. Liga Europy z rozgrywek w naszych stronach). Początek tego etapu już jutro z samego rana, a zaczynamy pojedynkiem z IRAS Czaplinek.
Trampkarze z racji późniejszej pory rozgrywania pierwszego meczu udali się do centrum Zakopanego, gdzie czekała ich niespodzianka w postaci wizyty w Escape Roomie sieci Let Me Out. Podzieleni na dwa zespoły próbowali się w 60 minut wydostać z Krainy Czarów oraz Zbójeckiego Skarbu, bo takie nazwy nosiły pokoje. Oba zespoły cel osiągnęły i wyrobiły się w czasie, a przeżycia z tej niespodzianki na długo jeszcze zostaną w ich pamięci J W dzisiejszych spotkaniach turniejowych mieli za przeciwników ścisłą czołówkę grupy, która w całości awansowała do finałów turnieju: MKS RM Team Lądek, Ciężkowiankę Jaworzno I i Pogoń Mogilno. Trzy porażki po zaciętej walce wstydu nie przynoszą, a przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się nawet o jakąś zdobycz punktową. W międzyczasie nasi zawodnicy po raz drugi wzięli udział w warsztatach prowadzonych przez Pawła Skórę – Mistrza Świata w trickach piłkarskich, który jest jedną z gwiazd Turnieju i codziennie jest do dyspozycji dla młodych zawodników uczestniczących w Tatry Cup 2018. Na zakończenie dnia wszystkich czekały specjały kuchni Pani Haliny – właścicielki pensjonatu, która od pierwszego dnia dba, by nam niczego w Zakopanem nie brakowało, a posiłki przez nią serwowane są, jak to się mawia: „palce lizać”!