Podział punktów w Sędziszowie Młp

Wywozimy cenny punkt z trudnego terenu! Po kapitalnych interwencjach Marcina Balasy i w końcu bramce powracającego po latach do Czarnovii Dominika Porzuczka nawet prowadziliśmy, ale ostatecznie mecz z Lechią kończy się remisem 1-1 (0-0).
Jak można się było spodziewać mecz rozpoczął się od zmasowanych ataków spadkowicza z IV ligi, który w planach ma zapewne tylko jeden sezon w okręgówce i jest słusznie uważany przez większość za głównego kandydata do awansu. Między słupkami mieliśmy jednak jednego z najlepszych golkiperów ligi – Marcina Balasę! Dzięki jego interwencjom przez cały czas pachniało sensacją, czyli wynikiem 0-0, a do tego w 24. minucie sam na sam z bramkarzem miejscowych znalazł się Dominik Porzuczek, lecz jego uderzenie minęło lewy słupek bramki dosłownie o milimetry… Nie zrażony takim obrotem sprawy Porzuczek pięć minut po zmianie stron przechwycił piłkę w momencie rozgrywania jej przez defensorów Lechii, zagrał do Damiana Serafina, który wziął "na zamach" dwóch obrońców w polu karnym, oddał futbolówkę do autora podania, a temu nie pozostało nic innego, jak tylko pokonanie Łukasza Ćwiczaka. Cały stadion zamarł – prowadzimy w jaskini lwa 1-0! Taki stan rzeczy miał miejsce przez ponad kwadrans, aż do minuty 70-tej. Wtedy po serii rzutów rożnych, któreś z kolei uderzenie gospodarzy znalazło dość przypadkowo drogę do bramki niepokonanego dotąd Balasy. A że żadnej z drużyn nie udało się już do końca przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść – wywozimy z Sędziszowa Młp. punkt, którego zdobycie na tym boisku, śmiało możemy stwierdzić uda się w tym sezonie nielicznym drużynom.