LKS Brzeźnica – Czarnovia Czarna 2:4

Pewnym zwycięstwem na trudnym terenie w Brzeźnicy Czarnovia zainaugurowała nowy sezon. Od początku meczu Czarnovia osiągnęła przewagę. Grając z polotem stwarzała sobie wiele sytuacji podbramkowych.
LKS Brzeźnica – Czarnovia Czarna 2:4
Pierwsza bramka padła po indywidualnej akcji Marcina Morańca lewą stroną boiska – strzałem w długi róg umieścił piłkę w bramce miejscowych. Na odpowiedz Brzeźnicy nie trzeba było jednak długo czekać bo 5 minut później po niemal bliźniaczej akcji padła bramka wyrównująca, a jej strzelcem okazał się Jarosław Kulig. Tuż przed przerwą sędzia podyktował rzut karny dla Czarnovii za zagranie ręką piłkarza gospodarzy. Pewnym egzekutorem okazał się Marek Nowak dając prowadzenie 2:1.
Po przerwie obraz gry się nie zmienił, nadal atakowała drużyna z Czarnej co w efekcie dało kolejny rzut karny. Tym razem do "jedenastki" podszedł Darek Łukaszewski, jednak bramkarz zdołał obronić jego strzał, lecz przy dobitce już nie miał szans. Prowadząc 3:1 Czarnovia starała się kontrolować grę. Nie ustrzegła się jednak błędu co przyniosło Brzeźnicy kontrowersyjny rzut karny i ponownie do bramki trafił Kulig. Przy stanie 3:2 Brzeźnica rzuciła się do desperackich ataków, jednak nie potrafiła sobie stworzyć stuprocentowej sytuacji. W 90 minucie kontra Czarnovii dała czwartą bramkę. Falarz wyłożył piłkę Markowi Nowakowi a ten w sytuacji "sam na sam" nie dał szans bramkarzowi strzelając pod poprzeczkę.