Przejdź do treści
Seniorzy

Lider pokonany!

Lider pokonany!

W meczu 10. kolejki dębickiej klasy okręgowej Czarnovia pokonuje po zaciętej walce lider tabeli, drużynę Chemika Pustków 3-0 (2-0). Bramki dla naszych barw zdobyli: Mateusz Pruchnik, Dominik Piekarczyk i Dominik Porzuczek.

Ten wynik sprawia, że jako jedyna drużyna bez porażki w rozgrywkach zbliżyliśmy się w tabeli do Chemika na 5 punktów.

Mecze pomiędzy Czarnovią, a Chemikiem zawsze wyglądają podobnie – walka, walka i jeszcze raz walka. Żaden z zawodników nie odstawia nogi. Nie inaczej było w środowe popołudnie przy Konarskiego 23. Wypełniając przedmeczowe założenia trenera Dariusza Łukaszewskiego nie pozwoliliśmy Chemikowi rozwinąć skrzydeł i już w zarodku rozbijaliśmy akcje ofensywnego tria Robert Gawęda – Kacper Tomaszewski – David Jezuit, które siało postrach wśród rywali w poprzednich kolejkach. Mecz mogliśmy udanie rozpocząć już w 15. minucie, kiedy faulowany w polu karnym gości był Łukasz Wadas, jednak gwizdek arbitra milczał i jedenastka nie została podyktowana… W 30. minucie na mocny strzał z dalszej odległości zdecydował się Dawid Pagos, a odbitą przez bramkarza piłkę w słupek posyła Dominik Porzuczek. Co się odwlecze, to nie uciecze… Pięć minut później prostopadłe podanie od Pagosa Porzuczek zamienia na strzał, jednak i tym razem bramkarz nie daje się pokonać, ale już dobitka Mateusza Pruchnika znajduje drogę do bramki i prowadzimy 1-0. Kiedy wydawało się, iż takim wynikiem zakończy się pierwsza połowa w ostatniej akcji przed przerwą zdobywamy drugą bramkę. Po faulu w okolicach środka boiska na Wadasie do piłki podchodzi Sebastian Hajnas, dokładnie dorzuca ją na długi słupek do Sebastiana Wolaka, ten głową zgrywa do będącego w lepszej sytuacji Dominika Piekarczyka i schodzimy na przerwę z dwubramkowym zapasem! Trzeci cios wyprowadzamy w 49. minucie. Uderzenie na bramkę Damiana Sochy blokuje jeden z defensorów Chemika. Mamy rzut rożny, a po raz kolejny precyzją popisuje się Hajnas zagrywając z niego wprost na głowę Porzuczka, któremu nie pozostaje nic innego tylko dopełnić formalności. Po tej bramce lider już się nie podniósł. Mimo, iż do ostatniego gwizdka arbitra próbował grać jak we wcześniejszych meczach, na Czarnovii w środę nie robiło to wrażenia i po raz kolejny trzy punkty pozostały w Czarnej.

← Wszystkie aktualności