Komplet punktów ze Smoczanką

Dwa trafienia w drugiej połowie Bartłomieja Miazgi oraz kolejne czyste konto Marcina Balasy dały Czarnovii komplet punktów w meczu ze Smoczanką Mielec. Biorąc pod uwagę dziewięć kolejnych spotkań ubiegłego sezonu bez porażki, to zwycięstwo było już jedenastym meczem ze zdobyczą punktową z rzędu!
Czarnovia – Smoczanka 2-0 (0-0) z dedykacją dla "Brzostiego", który w dniu meczu wstępował w związek małżeński z wybranką swego serca, piękną Natalią.
Ostatnią porażką była ta domowa z 7-go września 2019 roku, kiedy to musieliśmy uznać wyższość przy Konarskiego 23 Piłkarskich Nadziei Mielec, przegrywając 0-2. Od tego czasu pięć razy wygrywaliśmy i tyleż samo razy padał wynik remisowy. W sobotę zanotowaliśmy zwycięstwo numer 6! Przed przerwą bramek nie oglądaliśmy, co nie oznacza że z boiska wiało nudą. Na listę strzelców mogli wpisać się Grzegorz Jeleń, Bartłomiej Miazga, Helton, czy też Krystian Tabor, lecz ich próby nie zakończyły się niestety pomyślnie dla Czarnovii. Kotłowało się i pod naszą bramką, ale skuteczne wyłączenie z gry najlepszego w szeregach gości Michała Szlachetki przez Tomasza Siwulę i pozostałych defensorów oraz udane interwencje Marcina Balasy sprawiały, że przy Smoczance po stronie zdobyczy również widniało zero. Druga połowa była już zdecydowanie dla nas. W 59. minucie najszybszy na boisku Grzegorz Jeleń urwał się obrońcom przyjezdnych, dośrodkował spod linii końcowej w pole karne, a tam Bartłomiej Miazga kapitalnym strzałem dał prowadzenie Czarnovii. 10 minut przed końcem meczu szarżującego w "szesnastce" Smoczanki Heltona nieprzepisowo powstrzymał bramkarz gości i arbiter podyktował dla Czarnovii rzut karny. Skutecznym egzekutorem okazał się strzelec pierwszej bramki i tym samym ustalił wynik tego ciekawego spotkania na 2-0 dla gospodarzy!