Kolejna strata punktów

Mimo strzelenia trzech bramek na wyjeździe w Paszczynie wracamy do Czarnej na tarczy, ulegając miejscowemu Paszczyniakowi 3-4 (1-3). Bramki dla naszych barw zdobyli trzej nowi zawodnicy w drużynie Wadas, Czekaj i Tryba.
Zaczęło się świetnie, bo już w 15. minucie prowadziliśmy 1-0 po świetnie wykończonej zespołowej akcji przez Wadasa, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem miejscowych wykorzystał idealne podanie od Czekaja i posłał piłkę tuż przy słupku interweniującego golkipera. Gdyby chwilę później Bieniasz wykorzystał idealną sytuację na podwyższenie wyniku gospodarze mieli by już zdecydowanie trudniej odwrócić wynik. A tymczasem w dziesięć minut – między 25., a 35. minutą – trzy celne strzały na naszą bramkę dają Paszczyniakowi prowadzenie do przerwy 3-1… Na dodatek pierwsza akcja po zmianie stron, nieudana pułapka ofsajdowa i jest już 4-1 dla gospodarzy! W tym momencie następuje przebudzenie w naszych szeregach, idealne dośrodkowanie z prawej flanki Szczepaniaka i debiutujący w Czarnovii Czekaj pięknymi nożycami zdobywa drugą bramkę. Trzecie kontaktowe trafienie zalicza w 80. minucie Tryba, który trafia bezpośrednio z rzutu wolnego z okolic linii bocznej boiska. W końcówce mamy jeszcze rzut wolny na 20 metrze, jednak po ponownym strzale Tryby kapitalnie interweniuje bramkarz Paszczyniaka, a strzał Perlika w dogodnej sytuacji z pola karnego szybuje wysoko nad poprzeczką i tym samym gospodarze odnoszą pierwsze w sezonie zwycięstwo, na które my musimy poczekać co najmniej do następnego meczu z Łękami Górnymi, na który wracają już nieobecni z różnych przyczyn dziś podstawowi gracze: Sasak, Morys, Augustyn i Kubicki.