Przejdź do treści
Kibice

Kibice Czarnovii piszą… – sezon X

Kibice Czarnovii piszą… – sezon X

Witam serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej, a w szczególności kibiców Czarnovii i… Fulham! Zapraszam dziś na relację z meczu 39. kolejki Championship Millwall Londyn – West Bromwich Albion.

West Bromwich Albion został założony w 1878 roku jako West Bromwich Strollers przez pracowników firmy George'a Saltera. Barwy klubowe są w kolorach granatowym i białym. Przydomek to The Baggies, czyli "Torby". Stadion, na którym rozgrywa swoje mecze WBA nosi nazwę The Hawthorns, może pomieścić 28 tys. widzów, a został oddany do użytku w 1900 roku. Największym rywalem WBA jest Wolverhampton Wanderers, mecze pomiędzy tymi rywalami noszą nazwę Black County Derby. Największymi sukcesami West Bromwich Albion są: Mistrzostwo Anglii w 1920 r., Puchar Anglii w 1888, 1892, 1931, 1954 i 1968 r. oraz Puchar Ligi Angielskiej w 1966 r.

Millwall Londyn – West Bromwich Albion 1-1 (1-0)

1-0 Watmore – 21 min.

1-1 Swift – 67 min. (karny)

Po emocjach związanych z barażami do Euro 2024, które odbędą się w Niemczech, a na które awansowała reprezentacja Polski zwyciężając Walię po rzutach karnych, czas wrócić na ligowe boiska. W Wielki Piątek na The Den spotkały się drużyny, które mają odmienne cele. Millwall walczy o utrzymanie, West Bromwich Albion o awans do play-off, które dają przepustkę do "piłkarskiego raju", czyli Premier League!

Mecz rozpoczął się o godz. 13:00 przy pięknej, słonecznej, wiosennej pogodzie i… tylko tyle pozytywów można napisać o pierwszych 45 minutach. O ile o gospodarzach można napisać kilka "ciepłych" słów, to o gościach… brak mi słów! "The Baggies" grali dramatycznie, ani razu nie zagrozili bramce Sarkiča i najprawdopodobniej byli już myślami przy świątecznym stole. Londyńskie "Lwy" przeważały w pierwszej odsłonie meczu, a udokumentowaniem tego był gol Watmore'a w 21 min. W 30 min. podopieczni Neil'a Harrisa mogli podwyższyć, ale "setki" nie wykorzystał Obafemi. W 37 min. duża kontrowersja – po centrze z rzutu rożnego, skaczącego do centry Flemminga popycha w plecy Kipre, lecz gwizdek sędziego James'a Bella milczy! Tak więc po 45 min. gry 1-0 dla Millwall.

W szatni gości w przerwie musiało być głośno ponieważ z animuszem ruszyli na gospodarzy, lecz to znowu Millwall w 56 min. za sprawą Watmore'a mógł podwyższyć rezultat meczu. W 67 min. Bryan w niegroźnej sytuacji fauluje w polu karnym Diangane, a "11" pewnie zamienia na gola rezerwowy Swift. Od tej pory, aż do końca meczu zdecydowana przewagę posiadali "The Baggies", lecz nie potrafili ani razu zagrozić Sarkičovi.

Krótko reasumując – po średnim meczu podział punktów, sprawiedliwy remis, który nie ucieszył żadnej ze stron. Kolejnym przeciwnikiem Millwall w Lany Poniedziałek będzie praktycznie już zdegradowany Rotherham United, a WBA zagra z FC Watford.

Neil Harris – manager Millwall Londyn:

"Zagraliśmy dobrą pierwszą połowę. Powinniśmy prowadzić 3-0 i zamknąć mecz, niestety zostaliśmy skarceni. To boli, ponieważ nasz bramkarz nie musiał interwenionwać ani razu w meczu."

Carlos Corbean – manager West Bromwich Albion:

"Millwall to dobry zespół, ich gra nie odzwierciedla ich pozycji w tabeli. Jeszcze rok temu awans do play -off przegrali w ostatniej kolejce. To był trudny mecz. W pierwszej połowie byli lepsi od nas, lecz w drugiej to my dominowaliśmy".

Na zakończenie tradycyjnie kilka zdań o Polakach na "Wyspach". W Premier League West Ham United Londyn (Ł. Fabiański) przegrywa na wyjeździe w Newcastle United 3-4, prowadząc do 77 min… 3-1! Aston Villa Birmingham (M. Cash) wygrywa na Villa Park z Wolverhampton Wanderers 2-0. Brighton&Hove Albion (J. Moder) gra w Wielkanoc w delegacji z FC Liverpool, podobnie jak Arsenal Londyn (J. Kiwior), który w szlagierze kolejki, a może będzie chciał ograć Manchester City.

W Championship trwa dramat Leicester City (J. Stolarczyk), który przegrywa w Bristol City 0-1 i spada na 3 miejsce w tabeli, a więc do strefy play-off. Forma "Lisów" w ostatnich tygodniach jest kstastrofalna! Drużyna, która od praktycznie początku sezonu była na 1. miejscu w tabeli, może nie awansować do Premier League! Równie nieciekawie wygląda sytuacja dwóch innych "polskich" klubów. Huddersfield Town (M. Helik) przegrywa u siebie z Coventry City 1-3 i nadal w tabeli zajmuje pozycję spadkową. Niewiele lepiej słychać u Birmingham City (K. Bielik), które ulega na wyjeździe z innym kandydatem do spadku Queens Park Rangers Londyn 1-2. Po tej porażce klub Polaka zajmuje miejsce tuż nad "kreską" i wyprzedza Huddersfield "Helika" tylko lepszą różnicą bramek! Swansea City (P. Płacheta) remisuje w delegacji z Sheffield Wednesday 1-1. FC Southampton (J. Bednarek) tylko zremisował na "własnych śmieciach" z FC Middlesbrough 1-1 i najprawdopodobniej tym remisem zamknął sobie drogę do bezpośredniego awansu do Premier League. Millwall Londyn (B. Białkowski), jak już wyżej pisałem zremisował z WBA 1-1.

W League One Wycombe Wanderers (M. Stryjek) ulega u siebie liderowi FC Portsmouth 1-3. Klubowi Polaka "nie grozi" ani awans, ani spadek i już spokojnie może myśleć o następnym sezonie.

Inne.

"Mój" Fulham remisuje w dramatycznych okolicznościach (w 86 min. przegrywał 1-3!) na Bramall Lane z Sheffield United 3-3. W Anglii kolejnym klubem ukaranym w tym sezonie ujemnymi punktami został Nottingham Forest. Kara 4 ujemnych punktów spowodowała, że klub z miasta Robin Hooda wylądował w strefie spadkowej. Poprzednio ujemnymi punktami zostały ukarane: Everton (-6), Wigan Athletic (-8), FC Reading (-6) oraz Southend United (-10) punktów. Kolejnymi klubami zagrożonymi ujemnymi punktami są Leicester City i Chelsea Londyn. Kary te nakładane są w wyniku nieprawidłowości finansowo-organizacyjnych.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam na kolejne odcinki "Come on Fulham… Come on"!

David Curyło.

← Wszystkie aktualności