Kibice Czarnovii piszą…

Witam serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej, a w szczególności kibiców Czarnovii i… Fulham. Zapraszam dziś na relacje z meczu angielskiej Premier League, pomiędzy Fulham Londyn, a FC Burnley.
Dziś chcę przypomnieć w kilku zdaniach historię beniaminka PL, a więc Fulham. Został założony w 1879 r. i jest najstarszym klubem w Londynie. Jego barwy klubowe: biało-czarne, przydomek to The Cottagers lub The Whites, czyli biali. Stadion, na którym rozgrywa swoje mecze Fulham nosi nazwę Craven Cottage i może pomieścić 24.600 widzów, lecz już za dwa lata pojemność zwiększy się do 30.000, za sprawą rozbudowy głównej trybuny Riverside Stand. Do największych sukcesów Fulham należą… dwa przegrane finały. W 1975 r. porażka w finale Pucharu Anglii z West Ham United Londyn, a w 2010 r. porażka w finale Ligi Europy z Atletico Madryt. Fulham powraca do PL po 4 latach po wygraniu finału Play-Off (zwycięstwo nad Aston Villa Birmingham 1-0), a puchar za zwycięstwo wygląda tak:

Na zdjęciu nasz korespondent David Curyło i Pani Heather Wilson.
Dzięki pakistańskiemu właścicielowi Shahidowi Khanowi, który ma ambitne cele na przyszłość już w tym sezonie The Cottagers mają walczyć o jak najwyższą pozycję w tabeli. W tym też celu drużyna Slavisy Jokanovica pozyskała kilku zawodników. Chyba najsłynniejszym nazwiskiem jest Andre Schurrle, mistrz świata z Niemcami z 2014 r., który został wypożyczony z Borussii Dortmund, a który w przeszłości był zawodnikiem Chelsea. Również na wypożyczenie przyszedł z Arsenalu obrońca Calum Chambers. Ze Swansea City zakupiono kolejnego obrońce Alfie Mawsona. Z francuskiej Nicei sprowadzono Maxime Le Marchanda i Jeana Seri, o którego Fulham wygrał walkę z Borussią Dortmund. Z tureckiego Besiktasu Stambuł pozyskano bramkarza Fabriego. W Fulham został "złoty chłopiec", czyli 18-letni Ryan Sessegnon, o którego już od dłuższego czasu walczą takie kluby jak Tottenham czy PSG. W ostatnich godzinach przed zamknięciem okienka transferowego do drużyny dołączyli Joe Bryan z Bristol City, Andre Anguissa z Marsylii, Timoty Fosu-Mensah z Man. Utd. i Luciano Vietto z Atletico Madryt.
Jak wszyscy wiemy są książki, filmy, samochody, które mają w sobie "to coś", również są miejsca, które mają w sobie jakiś niepowtarzalny klimat. W piosence tarnowskiego zespołu Ziyo z 1989 r. pt. "Graffiti" słyszymy w refrenie:"Takich miejsc nie należy omijać, takich miejsc.Takich miejsc nie wolno omijać, takich miejsc…"I jednym z takich miejsc jest Craven Cottage, na który Was dziś serdecznie zapraszam, a więc żeby nie przedłużać – szalik, bilet, aparat i jadę!6 godzin później…Wróciłem, już zaczynam pisać, proszę się nie niecierpliwić. Dzisiejszy mecz był ekscytujący, obfitujący w dużą ilość sytuacji podbramkowych, no i goli! A strzelanie zaczęło się już w 3. minucie, kiedy to Seri potężnym uderzeniem z około 25 m. pokonał bramkarza gości Hurta, byłego zawodnika Man. City, a ostatnio West Hamu United Londyn. Niestety radość kibiców Fulham trwała tylko kilka minut. W 10. min. po błędzie Le Marchanda, który przy wyprowadzaniu piłki podał ją do przeciwnika, kontra 3 na 3 i Hendrick doprowadza do remisu. Następne 20-25 minut to wyrównana gra, bez żadnych sytuacji na gola z obu stron. W 33. min. Schurrle ożywia trybuny, ale Hart broni. Później nastąpiły trzy minuty, które wstrząsnęły gośćmi. W 35. min. Seri zagrywa z rożnego na 16 metr do Cairneya, ten wrzuca piłkę w pole karne, gdzie po katastrofalnym błędzie Harta, Mitrović głową podwyższa na 2-1. W 38. min. znowu Mitrović głową po dokładnej wrzutce Vietto pakuje piłkę do bramki Burnley. I znowu radość kibiców Fulham trwała kilka chwil, bo w 40. min. po rzucie rożnym Tarkowski zmniejsza straty gości. O ile pierwsza połowa meczu była bardzo dobra, to druga była… jeszcze lepsza! A rozpoczął emocje najlepszy na boisku Schurrle, kiedy po solowej akcji uderzył w poprzeczkę. W 60. min. prawy obrońca Fulham, Fosu-Mensah włącza się do szybkiej akcji, zagrywa na czwarty metr do Mitrovica, a ten dosłownie o centymetry mija się z nią. W 75. min. Schurrle wychodzi sam na sam, ale Hurt broni. W 78. min. po centrze Mitrovica główka Schurrle i… znowu Hart! W. min. znowu niesamowity Mitrović strzela w słupek, Schurrle dopada piłki i w końcu pokonuje Harta, ustalając wynik meczu na 4-2 dla The Cottagers. Fulham rozegrał dziś świetne spotkanie, a nowe nabytki Seri i Schurrle – klasa światowa! Każdy mecz jest jednak inny i już za tydzień Fulham może zagrać "piach" w Brighton, ale w wywiadzie po meczu były reprezentant Anglii, Chris Sutton powiedział: "Fulham nie spadnie z Premier League". Co do gości? Burnley w poprzednim sezonie strzelił tylko 36 goli i widząc, że ta drużyna ma problem z kreowaniem sytuacji. Od grudnia ubiegłego roku nie gra gwiazda Burnley, Broady – rozgrywający reprezentacji Irlandii, na którego powrót czeka manager Sean Dyche.Na koniec kilka zdań o innych Polakach "na wyspach". Nowy klub Łukasza Fabiańskiego West Ham United Londyn ponosi 3-cią kolejną porażkę, tym razem z Arsenalem 1-3. W Championship furorę robi były zawodnik Cracovii Mateusz Klich, co właśnie owocuje powołaniem do reprezentacji przez nowego selekcjonera Jerzego Brzęczka. Jego Leeds United lideruje, a Klich strzelił już 3 gole i ma 1 asystę. Również dobre recenzje zbiera były gracz Górnika Zabrze Paweł Olkowski, który gra w Bolton Wanderers. Ipswich Town Bartosza Białkowskiego na samym dnie tabeli, pierwsze zwycięstwo odniósł QPR Pawła Wszołka, ale nasz zawodnik zanotował tylko 3 minutowy epizod. W Hull City Kamila Grosickiego nie było nawet na ławce rezerwowych! Southampton Jana Bednarka przegrał z Leicester City, ale Polaka również zabrakło w meczowej kadrze…Pozdrawiam wszystkich serdecznie i zapraszam na kolejne odcinki "Come on Fulham… Come on!".David Curyło.