Przejdź do treści
Kibice

Kibice Czarnovii piszą…

Kibice Czarnovii piszą…

Witam serdecznie wszystkich sympatyków piłki nożnej, szczególnie kibiców Czarnovii i… "mojego" Fulham. Dziś zapraszam na relacje z weekendowego meczu Championship pomiędzy Fulham Londyn, a Derby County.

Klub Derby County został założony 5 lutego 1884 r., czyli… 132 lat temu! Ich przydomek to The Rams, czyli "Barany". Barwy klubu: biało-czarne, a stadion, na którym rozgrywają swoje mecze "Barany" nazywa się Pride Park Stadium i może pomieścić 33 tys. widzów. Derby County to dwukrotny Mistrz Kraju z lat 1972 i 1975 oraz zdobywca Pucharu Anglii z 1946r. W sezonie 2007/08 klub z Derby, grając w Premier League pożegnał się z nią z zaledwie 11punktami na koncie, co jest najgorszym wynikiem w historii. W sezonie 2004/05 zawodnikiem Derby County był reprezentant Polski – Grzegorz Rasiak.

Polska laureatka Nagrody Nobla, Pani Wisława Szymborska napisała wiersz pt. "Nic dwa razy się nie zdarza", zaśpiewany później przez Maanam. Może i tak jest w rzeczywistości, ale zawsze są jakieś wyjątki i tym wyjątkiem jest drużyna Derby County. W ubiegłym roku pewnie zmierzające do awansu do Premier League "Barany", straciły siłę swoich "rogów" i od lutego schodziły tak szybko w dół tabeli, jak owce schodzące z wypasu z podhalańskich łąk. "Zeszły" tak nisko, że nie awansowały nawet do Play-Off. Po roku sytuacja się powtarza, z tą różnicą, że wszystko zaczęło się po Nowym Roku. W ostatnich 6 meczach "Barany" zdobyły na 18 możliwych punktów tylko… 3! Jeśli szybko nie obudzą się z zimowego snu to… historia lubi się powtarzać!

Dzisiejszy mecz na Craven Cottage był super widowiskiem! Lepiej w mecz "weszli" goście i już w 8. min. mogli prowadzić, ale po błędzie bramkarza gospodarzy, który spóźnił się do dośrodkowania, piłka po strzale głową Weimanna wylądowała na poprzeczce. W 18. min.The Cottagers przeprowadzili piękną akcję, po której gola zdobył… zawodnik gości Olsson. Wyrównujący gol wpadł tuż przed przerwą, a strzeli go Bryson pięknym strzałem z woleja z 11 metrów. Druga część prowadzona była w tempie z pierwszej połowy, czyli bardzo szybkim, ale brakowało sytuacji podbramkowych. W 82. i 85. min. goście mogli "zamknąć" wynik, ale Lonergan najpierw obronił sytuację sam na sam z Russellem, a potem strzał Christiego. Jak wszyscy wiecie, a jeśli nie wiecie, to mecze w Anglii zaczynają się… w 90. minucie! 91. min. McCormack, 92. min. Kacaniklic, 93. min. Cairney mogli dać zwycięstwo Fulham, ale za każdym razem brakło centymetrów do szczęścia. Myślicie, że to koniec? Nie! 94. min., zamieszanie pod bramką gospodarzy i to goście mogli wygrać dzisiejszy mecz! Remis 1-1 jest wynikiem sprawiedliwym, ale nie zadowala ani gospodarzy, którzy bronią się przed spadkiem, ani gości, którzy walczą o awans.

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejne "Come on Fulham… come on…".
David.

P.S. Leicester City, w którym "gra" Marcin Wasilewski, zadziwia cały piłkarski świat. "Lisy" rozbiły właśnie na wyjeździe Manchester City 3-1 i prowadzą w Premier League. Menadżer Leicester City, Claudio Ranieri powiedział: "Jeśli nie teraz, to takiej szansy na Mistrzostwo Anglii może nie być już nigdy". Walka "Davida z Goliatem" trwa dalej! Podobno… "Nic dwa razy sie nie zdarza". Miejmy nadzieje, że… historia lubi się powtarzać… i David pokona Goliata! I tego z całego serca życzę Leicester City!

← Wszystkie aktualności