Bolesna porażka 1:7 w Nagoszynie

Dawid Pagos wyrównał w 24. minucie, ale potem LKS Nagoszyn strzelił sześć goli. Jesienią przy Konarskiego pokonaliśmy tego rywala 5:1.
W 25. kolejce przegraliśmy w sobotę w Nagoszynie z miejscowym LKS 1:7 (1:3). To jak dotąd najwyższa porażka w sezonie 2025/26.
Gospodarze objęli prowadzenie w 23. minucie, ale już minutę później wyrównał Dawid Pagos. Potem gra należała do LKS Nagoszyn – gole w 26. i 36. minucie dały mu prowadzenie do przerwy, a po zmianie stron trafiał jeszcze w 48., 51., 69. i 90+2. minucie.
Kontrast z jesienią jest ogromny: w listopadzie przy Konarskiego pokonaliśmy Nagoszyn 5:1 w ramach serii czterech zwycięstw z rzędu.
Bramki
- 1:0 – gospodarze (23′)
- 1:1 – Pagos (24′)
- 2:1 – gospodarze (26′)
- 3:1 – gospodarze (36′)
- 4:1 – gospodarze (48′)
- 5:1 – gospodarze (51′)
- 6:1 – gospodarze (69′)
- 7:1 – gospodarze (90+2′)
Czarnovia
Kosiński – Malinowski, D. Ślusarski, Mazur, Ziarko, Pierzchała, Żelaszczyk, Pagos (67′ Gawle), Pych, Błażejewski (76′ Michoń), Lesiak (55′ Bryg).
