Arena Smoczka niegościnna dla Czarnovii

Dwie bramki Bartosza Cisło zapewniły Smoczance pierwszą w historii ligowych zmagań wygraną nad naszą drużyną 2-0 (1-0). Dla Czarnovii była to druga porażka w sezonie, która spycha nas na 10. pozycję w tabeli.
Smoczanka była w sobotę do bólu skuteczna. Podobnie jak my w meczu z Chemikiem, potrafiła dwie stuprocentowe akcje w meczu zamienić na bramki. Obie autorstwa Bartosza Cisło, z czego pierwsza to tzw. "stadiony świata" – wolej z pierwszej piłki z 30 metrów w okienko bramki Pawła Bielaka. Wynik ustalił w 62. minucie po minięciu dwóch naszych defensorów, bramkarza i strzale do pustej bramki. Ale i my mieliśmy w meczu swoje okazje. Najlepsze to akcja Sebastiana Wolaka w 13. minucie, kiedy po ograniu dwóch obrońców wyłożył piłkę z końcowej linii Dominikowi Porzuczkowi i strzał minimalnie obok słupka. Kolejna to ofensywne wejście w pole karne Smoczanki Dominika Piekarczyka i kolejne uderzenie obok bramki miejscowych. I trzecia, kiedy po rzucie wolnym Damiana Serafina zabrakło dosłownie centymetrów naszemu kapitanowi by głową pokonać w końcu golkipera gospodarzy. Smoczance gratulujemy więc zwycięstwa, a nam pozostaje szukać punktów w kolejnych ligowych spotkaniach.