2:0 to niebezpieczny wynik – remis 2:2 w Paszczynie na start wiosny

Po 133 dniach przerwy prowadziliśmy w Paszczynie 2:0 już po 17 minutach. Gospodarze odrobili straty, ale punkt przedłużył naszą serię bez porażki do sześciu meczów.
Po 133 dniach przerwy ruszyła runda rewanżowa sezonu 2025/26. W 14. kolejce zremisowaliśmy w sobotę w Paszczynie z LKS Paszczyniak 2:2 (2:1). Jesienią, na inaugurację sezonu, przegraliśmy z tym rywalem przy Konarskiego 1:3, a w maju 2025 w Paszczynie aż 2:6 – tym razem przywozimy punkt.
Początek był znakomity. W 15. minucie Kamil Malinowski wykorzystał podanie Piotra Burzy, a dwie minuty później Piotr Błażejewski – również po asyście Burzy – podwyższył na 2:0. Dwubramkowe prowadzenie okazało się jednak niebezpiecznym wynikiem: gospodarze zdobyli kontaktowego gola tuż przed przerwą (45′), a w 67. minucie wyrównali.
Od pierwszej minuty zagrał nowy nabytek, Marcin Pierzchała, a w drugiej połowie na boisku pojawił się Bartosz Banaś. Remis przedłużył naszą serię bez porażki do sześciu meczów.
Bramki
- 0:1 – Malinowski (15′, asysta: Burza)
- 0:2 – Błażejewski (17′, asysta: Burza)
- 1:2 – gospodarze (45′)
- 2:2 – gospodarze (67′)
Czarnovia
Kosiński – Malinowski, Ślusarski (65′ Bała), Pierzchała, Wanat, Mazur, Lesiak, Pych (75′ Tragarz), Błażejewski (79′ Ziarko), Mądro, Burza (57′ Banaś).
